

Na te same pytania można odpowiadać na różne sposoby, prawda? Sprawdźmy to. Zadaliśmy pytania Anicie, BDM w Rockit Media, oraz Martinowi, TL w RevDuck, o zmiany w relacjach między programami partnerskimi a zespołami arbitrażowymi.
Rockit Media to ukraiński media band, który od ponad 6 lat stabilnie działa na rynku marketingu afiliacyjnego i codziennie generuje leady w branży gamblingowej.
Pracujemy z kluczowymi źródłami ruchu: PPC/UAC, Facebook, ASO oraz In-App, obejmując rynki Tier-1, Tier-2 i Tier-3 GEO.
Naszym głównym celem jest budowanie długoterminowych partnerstw z reklamodawcami. Dzięki podejściom opartym na slotach dostarczamy partnerom duże wolumeny wysokiej jakości ruchu.
RevDuck to program partnerski nowej generacji dla profesjonalistów iGaming, którzy cenią szybkość, przejrzystość i rozwój. Tworzymy partnerstwa proste, skalowalne i uczciwe. Oznacza to jasne warunki, elastyczne modele prowizji oraz podejście „partner na pierwszym miejscu” — bez zbędnej biurokracji.
Nasz zespół łączy głęboką wiedzę rynkową, realne wsparcie i zdolność do szybkiego działania. Ściśle współpracujemy z partnerami, aby dostosowywać umowy, optymalizować kampanie i rozsądnie skalować działania na rynkach Tier-1 w Europie.
Niezależnie od tego, czy pracujesz z SEO, PPC, e-mail marketingiem czy mediami społecznościowymi — pomagamy zamieniać jakościowy ruch w długoterminowy dochód.
Jak opisałbyś relacje między programami partnerskimi a zespołami arbitrażowymi wcześniej i teraz?
Anita, BDM Rockit Media: Wcześniej relacje były wyłącznie transakcyjne. Dziś chodzi o zaufanie i wspólną odpowiedzialność — bez tego współpraca nie może się skalować.
Martin, TL RevDuck:
Jeszcze kilka lat temu były to relacje czysto transakcyjne: zespoły arbitrażowe postrzegano jako źródło szybkiego ruchu, a programy partnerskie jako platformę do monetyzacji. Obie strony działały z krótkim horyzontem planowania i minimalnym poziomem zaufania.
Dziś widzimy przejście do modelu partnerskiego. Fokus przesunął się z „zalania ruchem i odebrania wypłat” na budowanie stabilnych, długoterminowych relacji, w których wynik mierzy się nie tylko ROI, ale także jakością graczy i ich wartością życiową.
Co było głównym triggerem tych zmian?
Anita, BDM Rockit Media: Ruch podrożał, konta są częściej banowane, regulacje się zaostrzyły. W takich warunkach nie da się obejść bez głębokiej współpracy i analityki.
Martin, TL RevDuck: Głównym triggerem była utrata efektywności starego modelu. Masowy, niskiej jakości ruch przestał się opłacać, a „gra krótkoterminowa” zaczęła szkodzić zarówno markom, jak i samym zespołom arbitrażowym. Biznes zrozumiał, że szybki zysk bez kontroli jakości bezpośrednio wpływa na reputację produktu i jego długoterminową ekonomię.
W pewnym momencie rynek zmusił wszystkich do przejścia od eksperymentów i chaotycznych startów do pracy systemowej — z prognozowaniem wyników, jasnymi zasadami, odpowiedzialnością za jakość ruchu i koncentracją na zrównoważonym wzroście, a nie jednorazowych wygranych.
Jak zmieniła się wartość zespołu arbitrażowego dla programu partnerskiego?
Anita, BDM Rockit Media: Dziś zespół to ekspertyza, szybkie testy, zrozumienie GEO i odbiorców. Często to właśnie zespoły dostarczają feedback, który realnie wpływa na produkt i końcowy wynik.
Martin, TL RevDuck: Dziś silny zespół arbitrażowy to nie tylko dostawca ruchu. To nośnik wiedzy: o kanałach, kreacjach, GEO i zachowaniach użytkowników.
Dla programów partnerskich takie zespoły stały się partnerami strategicznymi, którzy pomagają testować nowe podejścia, skalować działające modele i szybciej adaptować się do zmian rynkowych.
Jak dziś wygląda „idealny” model współpracy między zespołem a partnerką?
Anita, BDM Rockit Media: Gdy nie ma poczucia, że jesteście „po przeciwnych stronach”. Są przejrzyste liczby, normalny kontakt, szybkie decyzje i elastyczność.
Martin, TL RevDuck: Idealny model to przejrzyste zasady gry i jasno określone oczekiwania po obu stronach. Opiera się na regularnej komunikacji, elastycznych warunkach dopasowanych do konkretnego ruchu oraz wspólnym planowaniu wzrostu.
Ważne, aby współpraca nie ograniczała się do wypłat i raportów, lecz była zbudowana wokół wspólnego celu — skalowania dochodowego ruchu.
Jakie błędy nadal popełniają partnerki i zespoły we współpracy?
Anita, BDM Rockit Media: Partnerki czasem nie doceniają znaczenia szybkości decyzji. Zespoły gonią za szybkim ROI, nie budując systemu.
Martin, TL RevDuck: Ze strony programów partnerskich są to często nieprzejrzyste zasady, wolne wypłaty lub formalna obsługa bez realnego zaangażowania.
Ze strony zespołów arbitrażowych — koncentracja wyłącznie na krótkoterminowym wyniku, ignorowanie jakości ruchu i brak dialogu w trudnych sytuacjach. W efekcie przegrywają obie strony.
Jak ważna jest dziś przejrzystość danych i wymiana analityki?
Anita, BDM Rockit Media: To nie tylko ważne — to absolutne minimum 😁 Bez przejrzystej analityki nie ma skalowania, jest tylko przypadkowy sukces.
Martin, TL RevDuck: Przejrzystość stała się fundamentem relacji partnerskich. Bez dostępu do podstawowych danych nie da się podejmować właściwych decyzji, optymalizować kampanii ani budować zaufania.
Nawet częściowa wymiana analityki — przy jasnych ustaleniach i NDA — znacząco zwiększa efektywność współpracy.
Jak zmienia się rola account managerów i zespołów BD w nowym modelu partnerstwa?
Anita, BDM Rockit Media: To już nie jest „support”. To ludzie, którzy łączą logikę biznesową, zespół i produkt w jeden system, w którym wszyscy zarabiają.
Martin, TL RevDuck: Rola account managerów przeszła z operacyjnej w strategiczną. Dziś są to osoby, które nie tylko „prowadzą” partnera, ale pomagają mu zarabiać więcej: analizują wyniki, proponują rozwiązania i są mostem między zespołem a marką.
Silny zespół BD to jeden z kluczowych czynników utrzymania topowych zespołów arbitrażowych.
Co jest dziś ważniejsze dla długoterminowego partnerstwa: warunki czy serwis?
Anita, BDM Rockit Media: Serwis. Dobre warunki bez serwisu to jednorazowa historia. Zostajemy z tymi, z którymi komfortowo się pracuje.
Martin, TL RevDuck: Warunki są ważne, ale serwis staje się czynnikiem decydującym. Nawet nieidealne liczby można zrekompensować dobrą komunikacją, szybkimi decyzjami i poczuciem, że partner naprawdę jest zainteresowany twoim rozwojem.
Zły serwis, przeciwnie, może zniszczyć współpracę nawet przy atrakcyjnych warunkach.
Jak widzicie relacje między partnerkami a zespołami arbitrażowymi za 1–2 lata?
Anita, BDM Rockit Media: Więcej integracji, prywatnych umów, ekskluzywów i sojuszy strategicznych.
Martin, TL RevDuck: Rynek zmierza w stronę jeszcze większej integracji. Zobaczymy mniej przypadkowych zespołów i więcej długoterminowych partnerstw z niestandardowymi warunkami, wspólnymi KPI i głębszą odpowiedzialnością za wynik.
W praktyce zespoły arbitrażowe coraz częściej będą stawać się przedłużeniem wewnętrznego zespołu marki, a nie zewnętrznym źródłem ruchu.